Siłownia S4 – moja opinia

Tak jak pisałam na fanpage wykupiłam 3 miesięczny karnet na siłownię S4. Tylko dzięki mojej przyjaciółce, która znalazła tą promocję na grouponie, aż żal było nie kupić. Karnet open na fitness i siłownię kosztował mnie tylko 230 zł :)

Siłownia S4

Od pewnego czasu myślałam nad tym, aby znowu iść na siłownię ale niestety w mojej podwarszawskiej miejscowości jest tylko jedno takie miejsce :) Chodziłam tam ok. roku temu, ale było mało zajęć ( bo tylko 3 razy w tygodniu ) a wyposażenie siłowni też nie powalało :) Był tylko jeden rowerek i jedna bieżnia, które cały czas były zepsute :) A o czystości szatni, łazienek i sali do fitnessu już nawet nie wspomnę.
Pewnie sami rozumiecie moje obawy przed zapisaniem się na jakąkolwiek siłownię, dlatego na początku byłam trochę negatywnie nastawiona do pójścia do S4. Już pierwszego dnia okazało się jak bardzo byłam w błędzie.

1. Duża ilość punktów
Jak zapewne wiecie S4 to sieć siłowni, w Warszawie z tego co wiem jest już 11 takich punktów.
Jeżeli wykupicie karnet open możecie chodzić na zajęcia do dowolnej siłowni na terenie całej Warszawy. Super sprawa, bo jeżeli zajęcia fitness o danej godzinie bardziej pasują Ci w innym klubie niż ten do którego zawsze chodzisz możesz do niego pojechać.

2. Godziny otwarcia
Ta kwestia jest dla mnie bardzo ważna, bo czasami chodząc na zajęcia u siebie nie miałam możliwości iść na siłownię przed zajęciami, bo otwierali ją dopiero o 9. Oczywiście w S4 godziny otwarcia są uzależnione od klubu, np. w Ursusie od poniedziałku do piątku czynne jest w godzinach 6.30 – 22.30 natomiast na ul.Puławskiej siłownia jest czynna 24/7 ! Pierwszy raz się z czymś takim spotykam. Zaczęłam się zastanawiać ile osób chodzi w nocy na siłkę :)

3. Zajęcia fitness
Bardzo fajne w S4 jest to, że zajęcia fitness odbywają się rano, wieczorem a także w weekendy. W każdym punkcie jest trochę inaczej z tymi zajęciami. W niektórych miejscach jest ich mniej, w niektórych więcej. Na szczęście w moim klubie jest mnóstwo zajęć, dokładnie 33 w tygodniu.
Kolejną bardzo fajną rzeczą jest różnorodność treningów, możemy zapisać się na:

  • TBC
  • ABT
  • Zdrowe plecy
  • Sztangi
  • Cellu Stop + interwały
  • Fat burn
  • Pilates
A no i możemy trafić na różnych instruktorów. Jeżeli zajęcia prowadzone przez jedną osobę nie przypadną nam do gustu mamy jeszcze 8 innych instruktorów ( któryś na pewno nam się spodoba )  Sala do fitnessu w moim klubie jest całkiem spora, dlatego nie ma takich sytuacji że podczas ćwiczenia dziewczyny na siebie wpadają lub sobie przeszkadzają, a sprzęt na którym się ćwiczy jest bardzo porządny.
W następnym poście opiszę zajęcia na których już byłam :)
4. Siłownia
Z siłowni jestem ogromnie zadowolona, wybór maszyn jest naprawdę duży i można na nich wykonać bardzo dobry i fajny trening. Kiedyś nie pomyślałabym, że ćwiczenie na maszynach tak bardzo mi się spodoba. Jak wiecie ostatnio mam problemy z kolanem, więc wszelkiego rodzaju squaty odpadają. Na szczęście na siłowni jest maszyna do ćwiczenia pośladków – mistrzostwo! Jedna z moich ulubionych, tak samo jak na wewnętrzne części ud ♥ Wyżej napisałam, że na siłowni do której kiedyś chodziłam były tylko 2 maszyny do aerobów, tutaj jest ich bardzo dużo i nie trzeba czekać nie wiadomo ile czasu, aby poćwiczyć.
Podsumowując wyposażenie siłowni ma u mnie wielki plus.
Nie mam stałej godziny o której chodzę na trening, ale z tego co zauważyłam najlepiej jest iść do godziny 17 wtedy jeszcze nie ma tylu osób i można w spokoju poćwiczyć. We wtorek byłam na siłowni ok. 21 nawet nie wyobrażacie sobie ile było ludzi :)
5. Czystość i szatnie
Nie ma tutaj takiej sytuacji, że na terenie klubu jest syf. Jestem bardzo wyczulona na takie sprawy, uważam że jeżeli płacę za karnet do klubu to oczekuję, że będzie w nim porządek i podczas ćwiczeń nie będzie fruwał kurz po całej podłodze.
W szatni są całkiem spore szafki, piszę o tym bo gdzieś w internecie przeczytałam, że w S4 szatnie są beznadziejne i w dodatku giną z nich rzeczy. Bzdura! W szafce mieszczą się buty, kurtka, torba i jeszcze jest dużo luzu.
A i najważniejsze – prysznice :) Czasami jest tak, że rano idę na siłownię i prosto z niej jadę na zajęcia, dlatego cieszę się, że mam możliwość wzięcia prysznica :)
Jeszcze jest sauna, ale nie miałam okazji korzystać. Wejście do sauny znajduje się w szatni damskiej, więc nie ma obaw ( tak jak na innych siłowniach ), że jest jedna sauna dla pań i panów :)
Jestem bardzo zadowolona, że udało mi się kupić ten karnet. Teraz jestem w 100% zmobilizowana do ćwiczenia no i chodzenia na siłownię. Mam nadzieję, że przez te 3 miesiące osiągnę zadowalające efekty :)
Chodzicie gdzieś na siłownię lub fitness? Jak jest u Was? :)
P.S. Link do strony S4 znajdziecie tutaj: KLIK!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *